Skocz do zawartości


 

Zdjęcie
- - - - -

Welna


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
16 odpowiedzi w tym temacie

#1 Piotr Fijalkowski

Piotr Fijalkowski
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 24 luty 2012 - 14:26

Witam jako nowy... W niedziele 19.02 chcielismy poplywac z kolega na Welnie... No ale wyszlo nasze male doswiadczenie co do doboru odcinka rzeki. Zastartowalismy w "Jaraczu Mlynie" i w 5h walki z lodem, ciagniecia kajakiem etc dotarlismy(nie jest tozsame doplynelismy hehe) raptem do Kowanowka, podobno ok 8km. Zdjecia: https://picasaweb.go...aczMYnKowanowko Podobno powyzej mlyna(ktory spowalnia nurt rzeki) bylo lepiej. pozdrawiam, czy jest gdzies watek by sie przywitac na forum? Nie moge znalezc. Dzien dobry ;)

#2 Marek.

Marek.
  • Moderator
  • 738 postów
  • LokalizacjaGliwice

Napisano 24 luty 2012 - 22:57

Watek jest w aptece. Dzień dobry. Tu można pisać z Alt. Działa.

Entia non sunt multiplicanda praeter necessitatem.

Kto kumaty - tnie cytaty :-).


#3 Piotr Fijalkowski

Piotr Fijalkowski
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 25 luty 2012 - 07:03

przepraszam za brak polskich liter, problem leżał u mnie na komputerze. P.

#4 Piotr Fijalkowski

Piotr Fijalkowski
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 26 luty 2012 - 21:21

tak chyba miałem za dobre chęci na początku... Pomyślałem sobie - zapewne na tym forum jest jakiś dział który się nazywa APTEKA i tam należy się przywitać. Nic, widocznie głupi jestem że tak pomyślałem. Marku, NIE dziękuję za NIEMIŁE przywitanie nowicjusza. P.

#5 giz

giz
  • Użytkownik
  • 348 postów
  • LokalizacjaOsiek n/Wisłą

Napisano 26 luty 2012 - 21:35

Obrażalski!

#6 Piotr Fijalkowski

Piotr Fijalkowski
  • Użytkownik
  • 5 postów

Napisano 26 luty 2012 - 21:39

Giz, a tak na serio - jest taki wątek? P.

#7 Łukasz

Łukasz
  • Moderator
  • 926 postów

Napisano 26 luty 2012 - 21:50

Witamy.. nie ma takiego działu... chodziło o brak polskich liter... Pływałem wełną od samych prawie źródeł.. gdzie jak bąble z pod wody wypływały to śmierdziały jak by ktoś puścił bąka Pączek pamiętasz jaki odcinek wtedy płynęliśmy?

Julian Tuwim: "Żyj tak, aby twoim zna­jomym zro­biło się nud­no, kiedy umrzesz"

 

http://ex-eagle.blogspot.com


#8 Ślimak

Ślimak
  • Użytkownik
  • 537 postów

Napisano 26 luty 2012 - 21:53

Obrażalski!

ma rację człowiek.

#9 Marek.

Marek.
  • Moderator
  • 738 postów
  • LokalizacjaGliwice

Napisano 26 luty 2012 - 22:44

Petefijalkowski, bez urazy. Przywitałem się tymi samymi słowami co Ty. I tak samo wplotłem to powitanie w tekst. Co w tym niemiłego? A reszta to tylko dowód wrażliwości na formę tekstu i skłonności do ironizowania. Wiem że to ciężkostrawne, ale nie muszę za to przepraszać. Nie przejmuj się zgrzytem przy debiucie. Dobrze że przybywa tu zwykłych turystów. Szczególnie na gumiakach ;). Mam jednak prośbę do moderatora o korektę tytułu wątku. Welna może kogoś zmylić. Brzmi jak mutacja nazwy Wel.

Entia non sunt multiplicanda praeter necessitatem.

Kto kumaty - tnie cytaty :-).


#10 Pączek

Pączek
  • Użytkownik
  • 200 postów

Napisano 26 luty 2012 - 22:46

Witaj pete... my łukasz zaczęliśmy poniżej Rogowa z miejscowości kreda k. strzyżewa a udało nam się dopłynąć do zrazimia i było to w paźzierniku 2010. I na początku to był raczej kanał niż rzeka...

#11 piotrek

piotrek
  • Użytkownik
  • 1374 postów

Napisano 18 listopad 2012 - 16:38

Podekscytowany perspektywą wzięcia udziału w przyszłorocznej pierwszej edycji maratonu kajakowego po Wełnie, postanowiłem osobiście zbadać teren i wybrałem się w tą sobotę na nie znaną jeszcze mi rzekę. Po trzech godzinach jazdy samochodem docieram o godzinie 7:00 do Mieściska skąd do Obornik jest około 65 km rzeką. Woduję kajak przy moście tuż za miejscowością na drodze na Janowiec, nie będąc całkowicie pewny że kanał o szerokości 5-6 metrów, to na pewno rzeka którą planowałem płynąć. Nic tam, woda płynie, więc i ja gdzieś dopłynę. 5 minut po starcie niespodzianka, świeżo zwalone przez bobry drzewo w wodzie, dobry rozpęd i jestem po drugiej stronie. Jak się na koniec okazało było to jedno z dwóch drzew na odcinku 65 km, które całkowicie przegradzało rzekę. :whistle: Kilka minut dalej pierwszy pochyły próg pod mostem. Przepłyniecie go kajakiem prion combi nie nastręczało żadnych problemów, szklakiem bez szans. Płynąc non stop prostymi odcinkami kanału zwanego Wełną, dotarłem do Wągrowca. Tam ciekawostka, skrzyżowanie dwóch rzek zapomnieli tylko postawić drogowskaz, wybieram odnogę na wprost i słusznie. Potem kolejny most a pod nim kilkumetrowa ślizgawka po zaszlamionym betonie wprost na kamieniste bystrze, gdzie w żaden sposób nie idzie ominąć płytko zanurzonych pod wodą ostrych kamieni. I tutaj sprawdza się tylko polietylen. Za Wągrowcem, przed wpłynięciem do jeziora mamy do pokonania pokaźną zwałkę śmieciową - masakra! Pod koniec jeziora na prawym brzegu jest jaz którym Wełna kontynuuje swój bieg. Ja go obniosłem, ale jak ktoś nie musi się w tym czasie wysikać, to może go spłynąć. Dalej, rzeka płytka i brudna. Z każdym kilometrem trochę się oczyszcza. Po drodze do Rogoźna mijamy 3 progi (jedyne urozmaicenie monotonii kanału), spływalne dla polietylenu, zabójcze dla szklaka. Za Rogoźnem pod mostem kolejowym małe bystrze, bez obcierki, potem most na drodze nr 11, skąd do Obornik pozostaje 30 km. Tuż za mostem na krótką chwilę Wełna z kanału staje się rzeką, kręcąc wąskie ósemki wokół zwalonych drzew. Potem znowu łatwizna z monotonią, ale jest mały plus, pojawiają się lasy. Tuż za mostem we wsi Wełna rzeka zwalnia prawie do zera, w konsekwencji czego przed nami ukazuje się kilkumetrowej wysokości stopień wodny - łatwa i krótka przenoska lewą stroną. Kilka minut dalej wspomniane wcześniej przeze mnie drugie drzewo w wodzie, kurde konieczna przenoska! :woohoo: :evil: Następnie pojawiają się płytkie bystrza, na których przy tym niskim stanie wody nijak nie można przepłynąć, aby o coś się nie obetrzeć. Przed Obornikami mamy do pokonania jeszcze bodajże dwie małe elektrownie, które niestety ale zatrzymują wodę na sporym odcinku. Dopiero tuż przed ujściem do Warty, Wełna przyśpiesza, ale to już stanowczo za późno. Podsumowując: niski stan wody i niektóre progi, eliminują szklane kajaki. Rzeka ze względu na kanałowy charakter bardzo łatwa (z małymi wyjątkami)i monotonna. Atrakcyjność Wełny w skali od 0 do 10, to według mnie 1 z mocnym plusem :woohoo: . Tym plusem to będzie możliwość pościgania się po niej, a wówczas wiadomo, mało kto zwraca większą uwagę na atrakcyjność krajobrazu. Miejmy nadzieję, że na wiosnę poziom wody będzie wyższy od wczorajszego i wówczas Wełna pokaże Lwi Pazur.
  • Ropuch lubi to

#12 Kazik

Kazik
  • Użytkownik
  • 1001 postów

Napisano 18 listopad 2012 - 21:53

Ja wprawdzie przepłynąłem znacznie mniej, ale w jakich okolicznościach przyrody.Jesienna Czarna Hańcza , Szlamica i Kanał Augustowski jest o tej porze roku też śliczny(a)

#13 Kowal

Kowal
  • Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 19 listopad 2012 - 00:01

Witajcie. Drogi kolego Piotrze. Oczywiście wszystko co napisałeś jest prawdą. ale na szczęście prawd (a raczej opinii i wrażeń) jest tyle ilu oceniających i tak dla przykładu : zwałek mało - bo po sezonie nie zostało prawie nic (niestety lokalne przedsiębiorstwa wypożyczające kajaki w celu zwiększenia obrotu i oszczędzenia sprzętu "udrażniają" Wełnę) ale bobry i na Wełnie działają więc miejmy nadzieję, że na wiosnę kilka zwałek przybędzie; że kanał - zgadza się - ale i Radunia i Gwda i Brda i Etc. mają swoje odcinki mało naturalne - taki urok większości naszych średniej wielkości rzek - efekt radosnej twórczości inżynierów meliorantów - na szczęście podobno idzie ku lepszemu na świecie - to może i u nas kiedyś hasło renaturyzacji rzek nie będzie pojęciem egzotycznym; co do śmieci - również prawda - od kilku lat wprawdzie sprzątamy Samicę - a od tego roku zaczęliśmy Wełnę (trzecie sprzątanie na odcinku Jaracz-Oborniki być może jeszcze w grudniu) ale to zdecydowanie za mało - myślę, że sprawę śmierdząca (śmieci) ruszę na forum szerszym (Wągrowiec, Janowiec, Gniezno) i na koniec - następnym razem zapraszam na herbatę - dzień był chłodny i z małym podziwem obserwowaliśmy Cię przez okno gdy podpłynąłeś do Przystani "Kowale" - z Mikołajem tego dnia machnęliśmy Wartę do Wronek (plan płynięcia był dużo bardziej ambitny) ale pogoda i słabe przygotowanie zmusiły mnie do poddania się :) Pozdrawiam Kowal

#14 piotrek

piotrek
  • Użytkownik
  • 1374 postów

Napisano 19 listopad 2012 - 09:05

Wielkie dzięki za zaproszenie, gdybym wiedział, że jestem przez Was obserwowany to bym wyskoczył na chwilę z kajaka. Ale przystań z wody wydała mi się nieczynna, więc nie wypadało kręcić się po nieswoim terenie. Co się zaś tyczy mojej trochę krytycznej opinii na temat Wełny, to mam nadzieję że w żaden sposób nie wpłynie ona na małą frekwencję na Waszym maratonie. Byłem już dwa razy na imprezce którą organizują chłopaki z Bydgoszczy, tzw Pętla Olimpińska. Tam płynie się dosłownie rowem melioracyjnym, a mimo to chętni zawsze się znajdują. Klimat i urok rzeki w dużej mierze zależy od nas samych. Wełna z całą pewnością jest rzeką łatwą, ale dystans 100km i tych kilka niepozornych miejsc na rzece, które dla kajaka combi nie stwarzały problemu, dla długiego szklaka mogą być, że tak powiem delikatnie - ekscytujące. A jeśli do tego dojdzie jeszcze wysoki stan wiosennej wody, to o emocje możemy być spokojni. Pozdrawiam Ps. Uważam, że pomysł zakończenia maratonu po Wełnie na Waszej przystani, tuż po wpłynięciu na Wartę jest idealny. Ogrom rzeki Warty w porównaniu z Wełną, wyzwala w kajakarzu ogromną chęć płynięcia dalej. A Wy już na tą ewentualność jesteście przygotowani z następnym maratonem. Życzę Wam i sobie aby Wasze plany mogły się urzeczywistnić.

#15 Kowal

Kowal
  • Użytkownik
  • 10 postów

Napisano 19 listopad 2012 - 20:55

Co do samego maratonu na Wełnie - jego założeniach, planie, ilości uczestników, grupie docelowej itp. nie wypowiadam się - nie ja jestem ostatecznym decydentem - a organizator główny - i jak pisałem w innym miejscu - przyjdzie czas - wszystko zostanie ogłoszone, rozgłoszone i wyjaśnione. Wełna trudna nie jest i dlatego myślę, że impreza może być fajną formą promowania maratonowych dystansów dla (jeszcze) nie maratonowych kajakarzy. Przystań czynna jest zawsze 24h/na dobę 365dni w roku - z tym, że Warta rośnie a zimą może być bardzo różnie - dlatego pomału wszystko w strefie zagrożenia jest demontowane - i robi się pusto ; a czy zakończenie maratonu Wełnianego będzie u mnie - o tym zadecyduje organizator. na pewno rozpoczęcie maratonu czerwcowego będzie właśnie z 205,5 km Warty czyli z Przystani Kowale. a co do polietylenów, szklaków i innych materiałów z których kajaki wykonywane są - na Wełnie płynęły chyba wszystkie rodzaje kajaków wykonane z chyba wszystkich rodzajów materiałów (nie widziałem chyba tylko aluminiowej kanadyjki) ale to temat na inny dział tego forum. jeżeli będzie mi dane popłynąć maraton na Wełnie - będzie to na pewno NUKA z Hobbo.net od Malutkiego (łódka drewniano laminatowa) Wracając do Wełny - są (były)plany wydania przewodnika kajakowego - i w planach tych była opcja aby przewodnik ten był dostępny online - jak czegoś się dowiem w temacie - poinformuję (niebawem) Pozdrawiam Kowal

#16 piotrek

piotrek
  • Użytkownik
  • 1374 postów

Napisano 19 listopad 2012 - 21:47

Mam tu kilka zdjęć z ostatniej soboty na Wełnie. Chyba nie jest aż tak źle jak napisałem wcześniej, oceńcie sami. https://picasaweb.go...ListopadowaWeNa

#17 calanthe_

calanthe_
  • Użytkownik
  • 9 postów
  • LokalizacjaWągrowiec

Napisano 17 marzec 2013 - 11:52

Wełna zawsze będzie moją jedną z ulubionych rzeczek... to co że nie ma zwałek.. kilka jest :) i kilka innych atrakcji :) Ale burdel na na niej jest straszny... nie da się ukryć i pomimo że mogłoby się wydawać że odcinek z Janowca do Wągrowca jest nieczęsto spływany przez zorganizowane grupy niedzielnych kajakarzy to jakiś czas temu ze znajomym dwa luki bagażowe puszek uzbieraliśmy :) samych puszek... nie ogarniam tego.. witam na forum, tak przy okazji :)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych