Skocz do zawartości


 

- - - - -

LUBCZA


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
7 odpowiedzi w tym temacie

#1 Gość_Lukasz_*

Gość_Lukasz_*
  • Gość

Napisano 10 listopad 2010 - 15:08

Lubcza - prawy dopływ Łobżonki. Spływ rozpoczęlismy w okolicach miejscowości Zgniłka, gdyż tylko tam mozna było zwodować kajaki i tylko tam była woda. Odrazu za startem pierwszy jaz wysoki na okolo 1m, niestety mało wody i ciężko nim spłynąc, po drodze były jeszcze dwa fajne jazy, i jeden tunel pod wiaduktem, woda w nim bardzo szybko płynie, aż można powiedzieć że się z niego wyskakuje z drugiej strony. Lecz UWAGA niebezpieczne zejście do niego, lepiej spływać kajakiem bez oparcia. Pierwszym jeziorem było Stryjemo jezioro rynnowe długie na okolo 3 km, wiec trzeba troche pomachać wiosłami. Tam zrobiliśmy przerwę w dawnym ośrodku PTTK, sok z pomostu i płyniemy dalej, rolnik podnosi nam most zwodzony i wpływamy w Lubczę. Kolejnym jeziorkiem pod drodze było jezioro Topola, małe jeziorko z brzegu porośniete drzewami, na PD część jeziora przeływamy woskim przesmykiem kieruyjemy się bardziej na prawo i wpływami w trzciny, strasznie ciężko trafić w LUBCZĘ bardzo dużo trzcin, a latem to może być wręcz niemozliwe. Rzeczka zaczyna bardzo przyjemnie meandrować między drzewami, po czym zaczyna gwałotownie rozbijać się o wzgórza, Lubcza przybiera charakter górskiego potoku, nawet roślinność którą można spotkać wyglada na górską, Tam też włąśnie Eliza zalicza kabinę - wywrotkę. Wpada do lodowatej wody, coż, trzeba się przebrać i płynać dalej. Ostatni odcienk jaki zaliczyliśmy w całości płynąć przez las, dużo przewróconych drzew, troche trzcin. Robiło się ciemno więc podkręciliśmy tępo, ostatnie przewócone drzewo, ostatnia wywrtka Waldka (płynął pierwszy raz z nami - 3 wywrotki) i wpływamy na jezioro Liszkowskie, i właśnie na tym jeziorku kończymy, zrobiło się kompletnie ciemno, kajaki dociągneliśmy do brzegu, podjeżdza bus, pijemy kawe i pora do domu. 19 km za nami, mało, ale taka rzeczka polecamy wszystkim, a za tydzień w sobotę RADUNIA. Więc kolejna zwałka zaliczona.. prawie.. nie udało nam się poraz kolejny dopłynąć do celu - do Łobżonki. :( A to wszsytko przez Elizę wybrała zły kierunek na rozwidleniu. Mieliśmy plynąć w prawo nie w lewo... :laugh: Co do poziomu trudności rzeka mocno porośnięta trzcinami, bardzo krajobrazowa, głębokość wody w granicach 1m.. sporo drzew na drodze. ale nie są one bardzo uciążliwe, odcienk który płyneliśmy można pokonać bez wysiadania z kajaku.

#2 Eliza

Eliza
  • Użytkownik
  • 47 postów

Napisano 11 listopad 2010 - 10:10

No pewnie, wszystko przez kobietę;p Nie zgadzam się!;p
Jestem tego pewna, że tamta droga była by gorsza;p
A woda nie była aż tak strasznie zimna;)
Bynajmniej ja tego aż tak bardzo nie odczułam;)




Ps. popraw słowo "rolik" bo jak się czyta to nie wiadomo o co chodzi;)
bo przecież to był rolnik a nie rolik który podnosił nam zwodzony most;)

Poprawiłem - lukasz

#3 Gość_Lukasz_*

Gość_Lukasz_*
  • Gość

Napisano 11 listopad 2010 - 12:31

Tamta droga na pewno nie była gorsza.. z tego względu że gorzej wybrać nie mogliśmy.. ale i tak uważam że ten odcinek trzeba powturzyć, zeby dopłynąć do łobżonki.. i wtedy popłyniemy w prawo.

#4 Eliza

Eliza
  • Użytkownik
  • 47 postów

Napisano 11 listopad 2010 - 12:34

Narzekasz ;p Jestem za powtórzeniem i zobaczymy która z dróg była lepsza.

#5 Gość_Lukasz_*

Gość_Lukasz_*
  • Gość

Napisano 15 listopad 2010 - 21:33

No i pojawił się i filmik z Lubczy, zapraszam do komentowania.

#6 Eliza

Eliza
  • Użytkownik
  • 47 postów

Napisano 16 listopad 2010 - 15:59

Stwierdzam, że krótki jest ten film. ;p Ale i tak fajny;) No i oczywiście jest uwzględniona moja wpadka do wody..tak, tego nie zapomnę. ;p

#7 Gość_Łukasz_*

Gość_Łukasz_*
  • Gość

Napisano 17 listopad 2010 - 11:56

Ty Eliza to masz z nami przygody :)

#8 Eliza

Eliza
  • Użytkownik
  • 47 postów

Napisano 17 listopad 2010 - 17:52

Przynajmniej nie jest nudno;) i jest o czym opowiadać jak wracam do domu po każdym spływie :)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych