Dzień piąty ? piątek 29.05
Poranna kawa i do roboty ? zwijam obozowisko.
I płynę.
Pogłębiarka na wysokości plaży naturystów w Międzyzdrojach
Zbliżam się do Warszawy.
Kilka ujęć Warszawy z wody:
Piękna pogoda, więc sporo ludzi wyległo nad Wisłę. Znalazł się nawet ktoś na tyle odważny, żeby się w Wiśle wykąpać!
Dziewczyny opalają się toples. Mam więcej zdjęć, ale niestety wyszły nieostre.
Ostatnie spojrzenie na Warszawę.
Most śląsko-dąbrowski. Jak pomyślę, że normalnie to bym tkwił w podobnym korku?
Ostatni most w budowie?
? i jestem z powrotem na dzikiej Wiśle
Jestem na około 540km Wisły. Najwyższy czas poszukać pięknego miejsca na biwak.
Cdn.
Dzień szósty ? ostatni.
Zdjęcie ostatniego obozowiska. Trochę już jestem zmęczony tym składaniem i rozkładaniem wszystkich tych zabawek.
Płynę dalej. Plan na dzisiaj to przepłynąć ok. 15 km do Zakroczymia, na umówione miejsce końca spływu.
W oddali przelatuje klucz kormoranów.
Mijam most do Nowego Dworu i dopływam do Modlina.
Kolejny most drogowy za Modlinem ? trasa Gdańska ? i przepływam przy znaku 555 kilometr Wisły. To oznacza że pokonałem już 200 km Wisłą.
Dwa kilometry dalej wpływam w starorzecze Wisły i tu kończę spływ. Jest godzina 12:00.
Jestem zmęczony, ale i zadowolony z udanej wyprawy. Teraz szybko do domku?, jeszcze w tym momencie nie zdawałem sobie sprawy, że już jutro będę na 3-dniowym spływie rzeką Rabką.
Podsumowując od poniedziałku do soboty przepłynąłem łącznie 202 km. Podczas całego spływu spotkałem dwie łodzie wędkarskie, trzy promy, trzy pracujące pogłębiarki i jedną motorówkę policyjną, która podpłynęła do mnie natychmiast jak wpłynąłem do Warszawy.
Jak na największą rzekę w Polsce, to zadziwiająco mało się nad nią dzieje. A szkoda. Bo jest to przepiękna rzeka.
Trafiłem na wyjątkowo piękną pogodę.
Dziękuję za uwagę i za miłe komentarze.
Pozdrawiam.
PS. To żółte cudo, wcale nie jest żółte, a w kolorze mango. Jest to kajak marki Prijon typ Posejdon.
PS II. Dziękuję Panu Piotrowi właścicielowi sklepu NURT, za pomoc w dobraniu kajaka i pozostałego sprzętu oraz w szczególności za wypożyczenie steru, który okazał się bardzo pomocny na tak szerokiej rzece.